Surowa fotka załadowana do e-sklepu lub na platformę sprzedażową prosto z aparatu lub smartfona? Zapomnij! No… chyba że nie zależy Ci na skuteczności Twojej oferty. Taki plik w 9 na 10 przypadków nie nadaje się do bezpośredniej publikacji, bo zazwyczaj jest za duży, ma nieodpowiedni format, a często – wymaga profesjonalnej obróbki (balansu bieli, usunięcia niepotrzebnego tła itp.).
Jakie zabiegi musisz wykonać przed tym, zanim opublikujesz zdjęcie produktu? Oto instrukcja, która przeprowadzi Cię przez ten proces – krok po kroku.
Obróbka materiałów przed wdrożeniem – o co zadbać?
Uważasz, że Twoje produkty wyglądają świetnie? Jasne, profesjonalna sesja zdjęciowa jest ważna, ale bez fachowej edycji i postprodukcji – może się okazać, że Twoi klienci wcale nie podzielają Twojej opinii. Z naszej perspektywy każdej sesji zdjęciowej musi towarzyszyć równie dobra obróbka, która opiera się na konkretnej, logicznej kolejności etapów. Sprawdzony workflow, który stosujemy w naszym studio, prezentuje się następująco:
- selekcja ujęć z całego materiału z sesji,
- kadrowanie i prostowanie horyzontu,
- usunięcie tła lub jego korekta,
- retusz samego produktu (kurz, zarysowania, refleksy),
- korekcja kolorów i balansu bieli,
- dopasowanie wymiarów oraz proporcji,
- eksport do odpowiedniego formatu,
- kompresja,
- nazewnictwo plików i metadane.
Brzmi jak sporo roboty. Faktycznie – wcale nie jest jej mało, ale warto wiedzieć, że każdy z tych kroków pełni konkretną rolę i ma realny wpływ na to, jak Twoje zdjęcia „zadziałają” i jak wpłyną na ostateczne wyniki sprzedażowe. A teraz rozbijmy sobie te czynności na czynniki pierwsze.
Kadrowanie i dobór wymiarów fotografii
Podstawowa zasada mówi, że produkt powinien zajmować od 75% do 90% kadru. Pamiętaj o zastosowaniu odpowiednich marginesów oraz centrowaniu obiektu. Nie obcinaj produktu (chyba że celowo, np. zbliżenie na detal jako zdjęcie drugorzędne).
Jeśli chodzi o kadry – najbezpieczniejszym wyborem jest 1:1, czyli kwadratowy 1:1. Pionowy (4:5) sprawdza się w mobile i social mediach, zaś poziomy (16:9) jest dobrą opcją dla banerów reklamowych. Jeżeli chodzi o wymiary – minimum to 1000 x 1000 px (pozwala użyć tzw. zoomu). Rekomendowanym standardem Amazon i Allegro pozostaje 2000 x 2000 px, zaś dla branż premium i mebli warto celować w 3000 x 3000 px*.
Pamiętaj, że czasami lepiej przygotować zdjęcie większe i pozwolić platformie je przeskalować, niż dostarczyć za małe, z którego powstanie pikseloza.
* Dodawanie jeszcze większych fotek nie ma sensu, bo zdecydowana większość użytkowników i tak nie wykorzysta pełnego potencjału. W końcu coraz więcej osób robi zakupy za pomocą małych ekranów smartfonów lub laptopów, które nie przekraczają 15 czy 16 cali.
Usuwanie tła
Czyste białe tło jest wymagane w głównych ujęciach na większości marketplace’ów. Tzw. kontekstowe (lifestyle) świetnie sprawdza się w zdjęciach dodatkowych i mediach społecznościowych. Z kolei tło transparentne (PNG) przyda się tam, gdzie planujesz dalsze kompozycje marketingowe (banery, kreacje reklamowe).
Taki efekt możesz osiągnąć, sięgając po strony www (wystarczy, że wpiszesz w Google słowa “background remover”) lub dedykowane narzędzia. Jeżeli chcesz, aby wyszło profesjonalnie – polecamy płatne rozwiązania. Darmowych jest dość sporo, ale mają też swoje ograniczenia (np. maksymalne wymiary czy też niedostateczną dokładność, która pozostawia widoczne obwódki).
Retusz zdjęcia produktowego
To etap, który oczyszcza Twój produkt ze wszystkich niedoskonałości, jakich nie dało się uniknąć na etapie wykonywania zdjęć. Do typowych zabiegów zaliczamy balans bieli, usuwanie kurzu, odcisków palców i drobnych zabrudzeń, czyszczenie rys, tłumienie refleksów świetlnych i eliminację niepożądanych cieni, a także delikatne wyrównanie kolorów i tonów.
Tu jednak musimy wyraźnie postawić granicę między retusz dopuszczalny a niedopuszczalny. Ten pierwszy uwzględnia zabiegi, które mają pokazać produkt w jak najbardziej oryginalnej formie. Ten drugi (np. zmiana kolorów, ukrywanie wad, dodawanie elementów, których w rzeczywistości nie ma) – to działanie nieetyczne.
Optymalizacja pod urządzenia mobilne
Obecnie zdecydowana większość ruchu w e-commerce odbywa się za pomocą telefonów (według różnych badań jest to od 70% do nawet 80%). Jeżeli są tam też Twoi klienci – pamiętaj, aby Twoje zdjęcia były w pełni czytelne na ekranie 5 – 6 cali. Aby to zrobić, zadbaj o prosty, „oddychający” kadr, produkt wyraźnie wyeksponowany na białym tle oraz pełną czytelność detali.
Zapis pliku w odpowiednim formacie
Kwestia tego, w jakim formacie zapiszesz zdjęcie, zależy od konkretnego przeznaczenia. Dla ułatwienia – opisaliśmy to za pomocą czytelnej tabeli.
| Format | Zastosowanie |
| JPG/JPEG | standard dla zdjęć z białym tłem, dobra kompresja, brak przezroczystości |
| PNG | gdy potrzebujesz tła transparentnego lub plik zawiera grafikę, tekst, ostre krawędzie |
| WebP | nowoczesny format, mniejsze pliki przy zachowaniu jakości, akceptowany przez większość przeglądarek |
| AVIF | jeszcze lepsza kompresja, ale nadal ograniczona obsługa |
Ale zanim zdecydujesz się na wgranie pliku – musimy poruszyć jeszcze dwie istotne sprawy.
Kompresja zdjęcia (bez utraty jakości)
Widzisz, że Twoje materiały wyglądają w porządku, ale… są zbyt ciężkie (np. ważą grubo powyżej 300 KB, albo nawet kilka MB)? Dobra wiadomość jest taka, że możesz je odchudzić, a jednocześnie – nie stracić prawie nic na ich jakości. Sprawdzone narzędzia, którymi możesz się posłużyć, to między innymi TinyPNG, Squoosh, ImageOptim. Jeżeli Twój sklep stoi na WordPressie – do dyspozycji masz też wtyczki, które wykonują operacje kompresji bezpośrednio na Twojej stronie. Docelowa waga powinna mieścić się w granicach od 100 do 300 KB. Pliki powyżej 500 KB znacząco spowalniają ładowanie strony i psują wskaźniki Core Web Vitals, co ma negatywny wpływ zarówno na użyteczność sklepu, jak i SEO.
Nazewnictwo plików i metadane
Czego nie robić? Przede wszystkim nie wgrywać plików o losowych nazwach typu „IMG_1234.jpg” lub „DSC_0001.jpg”. Google czy platformy typu Allegro coraz lepiej radzą sobie z rozpoznawaniem tego, co jest na zdjęciach. Ale jeżeli za pomocą odpowiedniej nazwy możesz im to jeszcze ułatwić, to czemu nie?
Aby to zrobić – trzymaj się prostej zasady, w ramach której nazwa pliku będzie po prostu opisywała to, co faktycznie znajduje się na zdjęciu. Zamiast myślników – stosuj spacje i nie używaj dużych liter ani polskich znaków diakrytycznych. Jeżeli chodzi o atrybut ALT – może być on taki sam, jak nazwa pliku lub – jeśli masz czas – możesz go rozbudować o szerszy opis.
Czy zdjęcia do własnego sklepu wymagają innego podejścia niż na marketplace?
Odpowiedź brzmi – owszem, ale… nie aż tak bardzo, jak mogłoby się wydawać. Różnica polega na tym, że własny e-sklep daje Ci po prostu większą swobodę dotyczącą zarówno sposobu prezentacji, jak i innych parametrów.
Jednak pamiętaj, aby nie mylić słowa “swoboda” z absolutną dowolnością. W końcu tu i tu liczy się skuteczność oferty, a tę osiągniesz, stosując się do nieśmiertelnych zasad (w tym jednolitego tła i kadrowania w obrębie kategorii, tych samych zestawów ujęć dla każdego produktu itd.).
Wymagania techniczne Allegro, Amazon, Google Shopping i Merchant Center
Ten obszar to w zasadzie temat na duży i dość pogłębiony artykuł. A prawdę mówiąc – tak naprawdę kilka osobnych publikacji. I wiesz co? Tak się składa, że już je “popełniliśmy”. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat robienia zdjęć na potrzeby konkretnych platform typu marketplace – zajrzyj na nasz blog o fotografii. Pisaliśmy już o serwisach Allegro, Amazon, a także o Google Shopping.
Co zrobić przed wgraniem zdjęć produktowych? Lista kontrolna.
Zanim się rozstaniemy – na koniec łap od nas jeszcze praktyczną checklistę, która stanowi krótkie i “mięsiste” podsumowanie informacji zawartych powyżej. Otóż, zanim klikniesz „Publikuj” – koniecznie sprawdź, czy każde Twoje zdjęcie ma:
- wymiar zgodny z wymogami konkretnej platformy,
- jednolite tło, wolne od cieni (jeśli wymagane białe),
- produkt wykadrowany centralnie i zajmujący odpowiedni procent powierzchni,
- kolory odpowiadające rzeczywistości (test na minimum dwóch monitorach),
- całkowity brak tekstu, logo, watermarków i ramek,
- jak najniższy rozmiar pliku (im mniej, tym lepiej, ale bez straty na jakości samej wizualizacji),
- nazwę pliku zawierającą słowo kluczowe i myślniki zamiast spacji oraz przygotowany atrybut ALT,
- poprawny wygląd na podglądzie mobilnym.
Chcesz mieć zdjęcia produktów gotowe do publikacji – bez kombinowania z obróbką?
Z naszej perspektywy najlepsze zdjęcie produktowe to takie, które od razu nadaje się do wgrania – bez dodatkowej pracy z Twojej strony. W naszej agencji zajmujemy się tym kompleksowo – od sesji, przez retusz, korekcję kolorów, kompresję, aż po przygotowanie plików w formatach i wymiarach zgodnych z wymogami konkretnych platform. Jeżeli chcesz nam to zlecić – zapraszamy do kontaktu.