Wideo zdominowało internet (między innymi dlatego to jedna z naszych usług, po które zgłaszają się do nas klienci :)). Aczkolwiek, jak pewnie się domyślasz, samo nagranie i jego opublikowanie to dziś za mało, aby dotrzeć do odbiorców. Zwłaszcza, jeśli chcesz generować zasięgi poza ekosystemami Mety oraz Tiktoka. I tu właśnie z pomocą przychodzi działka video SEO.
Jak zabrać się za pozycjonowanie treści wideo, aby zdobywać pozycje, generować wyświetlenia i realnie poprawiać konwersję? Zobaczmy.
Na czym polega SEO dla materiałów wideo?
Wideo SEO (zamiennie nazywane video SEO lub skrótowo VSEO) obejmuje wszystkie działania optymalizacyjne, które mają zwiększyć widoczność filmów w wynikach wyszukiwania. Mamy na myśli zarówno platformy nastawione na hostowanie filmów (głównie YouTube, ale także np. Vimeo), jak i oczywiście klasyczne wyszukiwarki (szczególnie Google). W praktyce pojęcie to obejmuje trzy zasadnicze obszary:
- optymalizację treści wideo i metadanych – tytuł, opis, tagi, miniaturka, transkrypcja,
- optymalizację techniczną strony hostującej – schema markup VideoObject, video sitemap, lazy loading, prędkość ładowania,
- optymalizację sygnałów zaangażowania – CTR, retencja, czas oglądania, interakcje.
Czy to się opłaca? I to jeszcze jak! Dobrze zoptymalizowany film (zwłaszcza tzw. evergreen) może generować ruch organiczny przez lata – i to bez dodatkowych nakładów – pojawiając się jednocześnie w wynikach YouTube i Google (podwójna widoczność), zwiększać średni czas spędzony na stronie, budować autorytet eksperta oraz wspierać konwersję.
Czy pozycjonowanie filmów różni się od klasycznego SEO?
Tak i to znacznie. Można powiedzieć, że SEO dla materiałów wizualnych jest niejako elementem pełnego pozycjonowania. Dla wybranych zapytań Google serwuje bowiem kilka typów wyników (w tym tekstowe, zdjęciowe, produktowe, lokalizacji, a także – właśnie wideo).
Ponadto, YouTube i Google to dwa osobne ekosystemy z różnymi algorytmami. To, co działa na YouTube, niekoniecznie musi się sprawdzać i przekładać na widoczność w Google.
SEO na YouTube – jak działa algorytm?
Nadrzędnym celem YT i jego algorytmu* jest to, aby utrzymać użytkownika na platformie jak najdłużej. W tym celu musi serwować materiały, które go interesują i które chce oglądać. Czynniki, które są brane pod uwagę, to:
- Click-Through Rate (CTR – jeden z najważniejszych czynników rankingowych). Wysoki sygnalizuje algorytmowi, że dany film odpowiada na intencję wyszukiwania i jest atrakcyjny dla użytkowników.
- Czas oglądania – YouTube faworyzuje te filmy, w których widzowie zostają jak najdłużej (licząc w odniesieniu do całkowitej długości danego materiału).
- Sygnały zaangażowania odbiorców i ich interakcje, w tym procent widzów, lajków, liczba komentarzy względem wyświetleń, udostępnienia, nowe subskrypcje itp. Każdy z nich ma oczywiście swoją wagę i wpływ na popularność danego video.
Pozostałe sygnały rankingowe to: historyczna wydajność kanału, spójność tematyczna, regularność publikacji – regularność wpływa na bazowe zasięgi, czas oglądania innych filmów po obejrzeniu danego materiału, a także tzw. sygnały zewnętrzne (osadzenia na stronach, udostępnienia w social mediach, wyniki w wyszukiwarce Google itp.).
* “Pod spodem” do pracy jest zaprzęgnięty cały mechanizm, na który składa się między innymi uczenie maszynowe analizujące zachowania widzów oraz charakter treści.
Jak wypozycjonować swoje filmy na YT?
Możesz nagrać i opublikować najlepszy film na świecie. Tylko… co z tego, jeśli nikt go nie znajdzie? Aby uniknąć takiego scenariusza – zacznij od analizy słów kluczowych, na które warto się pozycjonować. Wykorzystasz do tego na przykład:
- autosugestie serwowane przez samego YouTube’a (wpisz hasło i sprawdź podpowiedzi),
- Google Trends z filtrem YouTube – pokazują sezonowość i dynamikę,
- dedykowane narzędzia SEO (np. Ahrefs czy Semrush).
Dużo o frazach i ich potencjale powie Ci również analiza najwyżej rankujących filmów Twojej konkurencji. Szczególnie zwróć uwagę na to, jakie słowa wpisują w tytułach i opisach. Jeśli to już ogarniesz – przejdź do kolejnych elementów.
- Tytuł filmu musi pełnić dwie role jednocześnie. Z jednej strony jest sygnałem rankingowym dla algorytmu (musi zawierać główne słowo kluczowe), z drugiej – elementem perswazyjnym dla widza (musi powodować kliknięcie).
- Opis filmu powinien zawierać główne słowa kluczowe, streszczenie filmu, rozwinięcie tematu, wezwanie do działania, linki do powiązanych treści, znaczniki czasowe oraz hashtagi.
- Tagi, choć YouTube stwierdził, że mają minimalne znaczenie dla pozycjonowania – mimo wszystko, nie warto ich pomijać. Nadal pomagają bowiem w identyfikacji oraz wskazują algorytmowi powiązane tematy.
- Miniaturka to element wpływający na CTR. Dopilnuj, aby posiadała coś, co przykuwa uwagę, ale jednocześnie – oddaje charakter właściwej treści.
- Napisy i transkrypcja, co prawda YouTube automatycznie generuje napisy. Weź jednak pod uwagę, że ich jakość bywa niedoskonała. Dlatego zalecamy ręczną weryfikację i wprowadzanie poprawek. To z pewnością zwiększy dokładność indeksowania treści przez algorytm.
P.S. Dobre słowo kluczowe musi mieć udokumentowane zainteresowanie wyszukiwań oraz adekwatną konkurencyjność. Jeżeli startujesz z nowym kanałem – nie walcz z gigantami o ogólne frazy, bo prawdopodobnie nic z tego nie wyjdzie. Na początek skup się na tzw. frazach z długiego ogona.
YouTube Shorts a SEO – czy krótkie formy też dają radę?
Jasne, ale… pamiętaj, że shortsy mają osobny algorytm rankingowy, który opiera się na nieco innych założeniach. Tu o sukcesie decyduje forma (krótka, konkretna) oraz to, jak odbiorcy zareagują na treści. Krótkie formaty wideo nie wymagają identycznej optymalizacji jak długie filmy. Tytuł może być krótszy, a opis mniej rozbudowany. Z naszego doświadczenia dobrze sprawdza się podejście w ramach, których szort stanowią wsparcie treści typu long form (np. są stosowane jako teaserów, wycinki itp).
Jak robić video SEO poza Youtubem? Własna strona, e-sklep i firmowy blog.
Wychodząc poza ekosystem YT – warto postawić na osadzanie wideo na własnej stronie, które ma realny wpływ na klasyczne pozycjonowanie. Taki materiał może zwiększać średni czas spędzony na stronie, obniżać współczynnik odrzuceń oraz zwiększać szansę pojawienia się w sekcji Video w wynikach Google. Istnieje też spora szansa, że wyświetli się na karcie Discover.
Dobrym rozwiązaniem jest mix stanowiący połączenie filmów z treściami tekstowymi (szczególnie na firmowych blogach), bo podnosi wartość obu materiałów. Z perspektywy sklepu internetowego wideo SEO ma jeszcze mocniejsze zastosowanie, a to głównie za sprawą filmów produktowych, czyli np. demonstracji, unboxingów, recenzji, a nawet instrukcji obsługi osadzonych na kartach produktów. Nie dość, że mogą zwiększać samą konwersję, to jeszcze aktywnie wspierają pozycjonowanie.
Czy chcesz, aby Twoje materiały generowały ruch z wyszukiwarki?
Zleć to nam, a jako fachowcy w dziedzinie video – chętnie odpowiemy za cały proces wypracowywanie koncepcji, planowania nagrań, ich realizacji, aż po montaż i na publikacji (z tzw. optymalizacją pod SEO) kończąc. Jeżeli chcesz poznać nasz warsztat i sprawdzić szczegóły potencjalnej współpracy – odezwij się do nas.