Polerowany chrom, kryształowy kieliszek, lakier piano-black, srebrny zegarek. Absolutnie wszystkie wyglądają cudownie, ale… sama praca nad tym, aby właśnie tak się prezentowały, nastręcza fotografom wielu problemów. Refleksy, wypalone rozbłyski, niewidoczne kontury kryształu – to jedynie kilka wyzwań, z którymi wiąże się dziedzina fotografii powierzchni lustrzanych. Jak się do tego zabrać, aby wyszło idealnie?

Sprawdź, czym charakteryzują się poszczególne powierzchnie, jak dobrać oświetlenie i kontrolować refleksy, a przede wszystkim – w jaki sposób je fotografować.

Jakie przedmioty i typy powierzchni błyszczących wymagają specjalnego podejścia do fotografii?

Mówiąc najprościej, chodzi o przedmioty o powierzchniach silnie odbijających światło, które w większości łączy jedna kluczowa zasada optyki:

Kąt padania jest równy kątowi odbicia, co oznacza, że powierzchnia lustrzana pokazuje na zdjęciu nie tyle samą siebie, ile to, co właśnie odbija.

Z perspektywy naszej pracy mamy do czynienia z zupełnie innym podejściem do sesji produktowych. W przypadku takich przedmiotów nie należy bowiem “jedynie” oświetlać obiektów, ale… kontrolować wszystko, co znajduje się wokół nich. Najczęstsze problemy, z jakimi przychodzi mierzyć się w tej dyscyplinie, to: punktowe rozbłyski, widoczne odbicia ekipy zdjęciowej oraz sprzętu na powierzchni produktu, brak czytelnej tekstury i kształtu obiektu, który “zlewa się” z otoczeniem.

Te odbijające można podzielić na trzy główne kategorie.

  • Powierzchnie metaliczne polerowane (chrom, stal lustrzana, srebro, mosiądz, aluminium) odbijają obraz lustrzanie i wymagają pełnej kontroli otoczenia. Cokolwiek znajdzie się w polu widzenia, może także znaleźć się na zdjęciu (a tego pewnie nie chcesz).
  • Powierzchnie szklane i przezroczyste (kieliszki, butelki, słoiki, soczewki, ekrany, ekspozytory) łączą problem odbić z problemem przezroczystości i refrakcji, czyli załamania światła wewnątrz materiału.
  • Powierzchnie półbłyszczące (lakiery samochodowe, ceramika, tworzywa, polerowane drewno) mają mieszany charakter, częściowo odbijają, a częściowo zaś rozpraszają światło. Są mniej problematyczne, ale nadal wymagają konkretnej techniki.

Jak dobrać oświetlenie? Co z refleksami i ich kontrolą?

Jeżeli bierzesz się za tego typu sesje – trzymaj się prostej zasady pod tytułem: im większe i bardziej miękkie źródło światła, tym lepiej rozłożone refleksy. Punktowe źródła mają tendencję od tego, aby stworzyć małe i twarde rozbłyski. Zaś duże źródła rozproszone – tworzą szerokie, miękkie pasma światła, które kształtują formę przedmiotu.

W praktyce dobrym rozwiązaniem okazują się dwa schematy.

  • Po pierwsze – oświetlenie boczne po obu stronach obiektu – klasyczny układ dla biżuterii i metalowych narzędzi.
  • Po drugie – oświetlenie “od góry”, czyli takie zawieszone nad obiektem. 

Sama lampa to jednak dopiero początek. Drugą połowę roboty robią narzędzia do precyzyjnej kontroli odbić, czyli np. białe blendy.

Jak robić zdjęcia błyszczącym produktom?

Wiemy, że w praktyce jest ich więcej, jednak teraz przyjrzymy się dwóm najbardziej wymagającym grupom asortymentowym.

#1 Szkło, kryształ i przedmioty przezroczyste

Światło przechodzące przez materiał definiuje jego kształt oraz czystość. Właśnie dlatego szkła (w przeciwieństwie do wielu innych materiałów) nie oświetla się od przodu, ale od tyłu lub z boku.

Co ciekawe, czyste i gładkie szkło (bez ścianek) może być prawie niewidoczne na zdjęciu. Dlatego bardzo często okazuje się, że trzeba “dorysować” mu kontur (np. za pomocą kropli z gliceryny, barwionych płynów lub kostki lodu z akrylu). Jednak nadrzędną zasadą jest to, aby szkło było nieskazitelne i wręcz idealnie czyste.

#2 Lakier samochodowy i powierzchnie półbłyszczące

Lakier jest specyficzny, bo jest materiałem jedynie częściowo lustrzanym. W praktyce “niby” odbija jak powierzchnia metaliczna, ale dodatkowo – jest wzbogacony o głębię oraz kolor. Stąd tak ważną rolę odgrywa umiejętność zbalansowania refleksów oraz barwy materiału.

Jak wygląda postprodukcja w przypadku takich zdjęć?

Poza klasyczną edycją, z którą mamy do czynienia przy większości sesji (usuwanie kurzu, zarysowań, wycinanie tła itp.) – ten obszar wyróżnia się koniecznością zastosowania retuszu refleksów. Zazwyczaj polega na delikatnym “tłumieniu” najjaśniejszych miejsc, co pozwala zachować fakturę i zaprezentować detale obiektu.

Czy fotografia błyszczących przedmiotów wymaga profesjonalnego studia?

Tak szczerze, to odpowiedź zależy od tego, do czego w zasadzie potrzebujesz zdjęć. Owszem, profesjonalne studio do fotografii produktowej jest wręcz niezbędne, gdy przygotowujesz katalogi premium (zegarki, alkohole, samochody, biżuteria high-end), czyli tam, gdzie każdy refleks musi być doskonały i zgodny z identyfikacją wizualną marki.

W sklepach internetowych ze średniego segmentu (zegarkami, biżuterią handmade, narzędziami) – wystarczy klasyczny zestaw do fotografii produktowej. Ostatecznością (np. na potrzeby dokumentacji wewnętrznej lub szybkich ogłoszeń) może okazać się smartfon, ale w dobrze przygotowanych warunkach.

Musimy wspomnieć i jasno zaznaczyć, że nauka fotografii powierzchni lustrzanych zajmuje długie miesiące. Jeżeli przed Tobą jednorazowa sesja premium – bardziej opłaca się zatrudnić specjalistę zamiast inwestować w sprzęt, którego potem nie wykorzystasz.

Potrzebujesz profesjonalnych zdjęć błyszczących produktów?

Jeśli robisz to pierwszy raz – lepiej nie eksperymentuj i oddaj to w ręce fachowców, którzy dosłownie “zjedli na tym zęby”. Czyli… tadam… nas! Zapraszamy do kontaktu – powiedz nam coś więcej o Twoim przedsięwzięciu.